Smishing to wyłudzenie przez SMS. Wiadomość podszywa się pod firmę kurierską, operatora, dostawcę energii, urząd albo bank i zawiera link. Strona po kliknięciu wygląda jak prawdziwa bramka płatnicza lub logowanie do banku, ale dane trafiają do przestępców.
Typowe treści to drobna dopłata do paczki, wstrzymana przesyłka, zaległy rachunek z groźbą odłączenia prądu, zwrot podatku, blokada konta albo wygrana. Kwota bywa symboliczna, żeby nie budzić podejrzeń — celem nie jest dopłata, tylko dane karty lub logowania do banku.
Sygnały ostrzegawcze: nieoczekiwana wiadomość, presja czasu, link skracany albo z domeną, która tylko przypomina nazwę firmy (dodatkowe litery, myślniki, nietypowa końcówka), błędy językowe, prośba o dane karty przy rzekomo małej opłacie.
Co zrobić? Nie klikaj w link. Jeśli czekasz na paczkę, sprawdź jej status w oficjalnej aplikacji przewoźnika lub na stronie wpisanej ręcznie. Rachunki sprawdzaj na koncie klienta dostawcy.
Podejrzanego SMS-a przekaż bezpłatnie na numer 8080 — trafia do CERT Polska, który blokuje niebezpieczne strony. Przekazanie wiadomości chroni też innych odbiorców tej samej kampanii.
Jeśli już kliknąłeś i podałeś dane karty lub logowania, natychmiast zadzwoń do banku na numer z karty lub z oficjalnej strony, zablokuj kartę i zmień hasło. Jeśli zainstalowałeś aplikację z linku, odłącz telefon od internetu i skontaktuj się z bankiem przed dalszym korzystaniem z bankowości. Sprawę zgłoś na policję.
Numer nadawcy możesz opisać w serwisie, ale pamiętaj, że oszuści często zmieniają numery i podszywają się pod nadawców — dlatego najważniejsza jest treść wiadomości, nie numer.